Czarnogóra

Dodaj post
  • W minionym tygodniu wróciłam z objazdówki po Czarnogórze. Według mnie czarnogórskie krajobrazy są o wiele ładniejsze od przereklamowanych chorwackich. Przyroda, widoki, lazurowa woda morza, Jeziora Szkoderskiego i Ochrydzkiego oraz zabytki warte są zobaczenia. Osobiście zauroczyły mnie widoki podczas spływu rzeką Tarą, Kotor i (mimo tłoku) mała plaża w Ulcinj. Duże wrażenie wywarła na mnie również (niestety obejrzana w "pigułce") Macedonia. Warto tam wrócić. Kanion Matka zapiera dech. Osobiście zamieniłabym dzień w Tiranie na dzień w Macedonii ewentualnie Czarnogórze. Jeżeli ktoś już jeździł z Wytwórnią zna plusy i minusy organizowanych przez nią wypraw. Na ogół są one takie same. Minusy to : pośpiech, długie przejazdy, słabe wyżywienie i niekiedy złe warunki noclegowe. W przypadku tego wyjazdu nie najlepsze w Sarajewie i okropne w Ochrydzie (jest szansa, że miałam pecha). Radzę również zrezygnować z szumnie nazwanej imprezy bałkańskiej na statku (za 8 euro). Wieczorne pływanie statkiem było przyjemne, ale walka o trunki czy owoce - żenada. Reszta wyjazdu OK tym bardziej, że za stosunkowo niewielkie pieniądze można było wiele zobaczyć, ale i odpocząć (dużo czasu na plażowanie i kąpiele). Jest to niepodważalny plus wyjazdów Wytwórni. Dodatkowe plusy tego wyjazdu (chociaż to nie do końca zasługa samej Wytwórni) to sympatyczni, raczej pozytywnie nastawieni uczestnicy oraz super pilot i kierowcy p. Piotr i p. Robert. Pilot p. Mateusz Bury o Bałkanach wie więcej niż sami bałkańczycy. Podstawowe informacje historyczne wzbogacał o legendy, ciekawostki, własne przemyślenia. Z ogromnym zapałem przekazywał swoją wiedzę tym, którzy chcieli słuchać. Panu Mateuszowi należą się słowa uznania za tęże wiedzę i fakt, że umiał zapanować nad grupą oraz podziękowania za zaopiekowanie się nią ( w szerokim tego słowa znaczeniu). Szczególne podziękowania i słowa uznania dla panów kierowców, którzy z wielką wprawą wozili nas tamtejszymi serpentynami. Ich profesjonalizm, refleks, opanowanie i (w niektórych sytuacjach) pozorny spokój sprawiały, że czuliśmy się bezpiecznie. Ludzi tak kompetentnych, oddanych pracy, sympatycznych, dbających o dobry nastrój grupy (szczególnie p. Robert) oraz zawsze służących wszelką pomocą spotyka się rzadko. Wytwórnio, dbaj o takich pracowników ! Przy okazji chciałabym pozdrowić uczestników wycieczki. Szczególne pozdrowienia dla Stasi, Joli oraz Teresy i Asi z mężami.

  • Może ktoś zechce podzielić się radami, czy lepiej gotówka czy karta? Czy kupować waluty różnych krajów czy na miejscu wymieniać euro? Czy są określone wymiary i ilości bagażu? Ew. proszę o jakieś inne rady. Z góry dziękuję :)

  • Bardzo mi się podobało, pobyt w Ulcinju i wycieczki po Czarnogórze, Wytwórnia Wypraw to jedna z niewielu albo może jedyna opcja na to by wszystko zobaczyć bez płacenia za fakultety i ryzyka że jakaś wycieczka na miejscu nie wyjdzie bo nie ma chętnych. Tu wszyscy jeżdżą na wycieczki, naprawdę pogoda niepogoda a w autokarze komplet albo prawie komplet na wycieczki, zapewne dlatego że są w cenie ale tak naprawdę to raczej ludzie którzy z nimi jeżdżą to najczęściej osoby żądne wrażeń, nastawione bardziej na zwiedzanie niż plażowanie, chociaż ja wyplażowałem się wystarczająco, nawet na wycieczkach, są ułożone w ten sposób że jest zwiedzanie i rekreacja w wodzie i plażowanie też czasami na przykład wycieczka do błękitnej groty, w tym roku chciałbym pojechać do Dalmacji albo Albanii jeśli uda mi się z urlopem na ostatnią chwilę, fajnie że pojawiła się też Abchazja, byłem w Gruzji zresztą również z Wytwórnią i w mojej grupie było sporo osób napalonych na Abchazję

     

  • Potwierdzam pozytywne uwagi odnośnie wyjazdu do Czarnogóry. Uważam, że Czarnogóra jest jeszcze piękniejsza od Chorwacji. Wyjazd niezwykle udany. Krajobrazy, przyroda, ludzie i dobra energia mieszkańców Czarnogóry pozostaną w pamięci na długie lata. Ulcinji gdzie była część pobytowa daje przedsmak Orientu . Na szczególną uwagę zasługuje Macedonia - a w niej niezwykłe Jezioro Ochrydzkie - brylant Bałkanów. Nigdy nie widziałem jeziora z tak czystą i przezroczystą wodą. Ochryda z magiczną atmosferą. I przede wszystkim niezwykle przyjaźnie nastawieni do turystów, a szczególnie Polaków Czarnogórcy i Macedończycy. Czuje się tam, że jesteśmy lubiani! Jednym słowem obowiązkowy punkt wyjazdowy!!! Mimo że zazwyczaj nie wraca się w to samo miejsce - bo tyle jest do zobaczenia na świecie - to dla Czarnogóry i Macedonii zrobię wyjątek i za rok lub dwa ponownie tam wrócę. W tym roku tajemnicza Rumunia z Wytwórnią. Program nietuzinkowy i nie pozwalający na nudę, łączący piękno przyrody - góry, zwiedzanie miast oraz morze. A więc trzy żywioły w jednym. I trzy kraje (Rumunia, mistyczna Macedonia i odradzająca się Ukraina). Czy potrzeba jeszcze czegoś więcej na wakacje? No może dobrego towarzystwa, Na szczęście na te wyjazdy jeździ zawsze dużo fajnych i otwartych ludzi. Zatem do zobaczenia na kolejnej wyprawie! (Dla mnie to już będzie trzeci wyjazd z Wytwórnią, wcześniej była Gruzja i Armenia, którą też gorąco polecam!). Pozdrowienia!

  • W 2016 roku byłem z Wytwórnią wypraw na Bałkanach, w trakcie 15 dni zobaczyliśmy prawie całą byłą Jugosławię i jeden dzień w Albanii. Wydaje się to bardzo dużo ale program był rozłożony w ten sposób że w gruncie rzeczy nie było pośpiechu i wyjazd ten spokojnie mogę polecić jako wypoczynek wakacyjny. 
    Na początek Bośnia i Hercegowina, legendarne Sarajewo, Mostar z bajecznym widokiem na most nad lazurową Neretwą, islamskie pozostałości Pocitelj no i brawo za kolejny punkt- wodospady w Krawicach- ogromne wodospady, wspaniała widokówka a przede wszystkim super miejsce na kąpiel za symboliczną opłatę.
    W Chorwacji zobaczyliśmy Dubrownik- miasto-państwo otoczone potężnymi murami i następnie przyjazd do miejsca 8-dniowego pobytu- Ulcinj w Czarnogórze. Na początku byłem nastawiony dość sceptycznie, sporo Albańczyków i kurort mniej dystyngowany niż Dubrownik z którego właśnie przyjechaliśmy ale wątpliwości szybko się rozwiały gdy zobaczyliśmy ceny, ogromną piaszczystą plażę i przede wszystkim miejsce naszego noclegu- bardzo wygodne pokoje, polecam szczególnie pokoje od strony ogrodu, można sobie 
    przed wyjazdem wybrać konkretny pokój- to duży plus. Wyżywienie to 2 posiłki- rano i wieczorem, kuchnia lokalna, śniadania były często na ciepło, na obiady na przykład dolma czyli w ich wydaniu papryka z mięsem, niektórym nie odpowiadało, nasi znajomi wybrali opcję bez wyżywienia przed wyjazdem i sami sobie robili śniadania i jedli obiady na mieście, ja jednak nie zrezygnowałbym z wygody gotowego śniadania. Co drugi dzień dłuższe wycieczki całodniowe i w pozostałe dni krótsze wycieczki w 
    okolicach Ulcinja, podczas wycieczek bardzo dużo kąpieli w morzu, łódek i w ogóle rekreacji wodnej co akurat nam bardzo się podobało. Po wypoczynku w Czarnogórze udaliśmy się do Albanii i dalej do Macedonii, tu także 3-dniowy pobyt i uwaga!!! polecam to miejsce na dłuższy wypoczynek, nikt się nie spodziewał że ten kraj i konkretnie Ochryda może okazać się najfajniejszym miejscem podczas bałkańskiej przygody- zwłaszcza impreza na statku o zachodzie słońca przy bałkańskiej muzyce na żywo i 
    lokalnym winie, najtańsza na Bałkanach a jednocześnie oferująca mnóstwo rozrywek i piękna, jezioro Ochrydzkie jest bardzo czyste, posiada szerokie plaże i zachęca do kąpieli, no i powoli z żalem do domu jeszcze Skopje i Belgrad na koniec, w tym roku może Dalmacja z Wytwórnią Wypraw

  • Witam ! nie zapomniana wycieczka ,dobra atmosfera ,jedynie słabsza kwaterka w Belgradzie ,podziękowania dla kierowców i pilota,szczególnie dla pana Tadeusza kierowcy -uśmiechnięty ,zawsze pomocy,jego wiedza czasami większa od lokalnych przewodników i nie zapominany przebój ZMIJA I Zaba pozdrawiam

  • Znacie takie motto W. Cejrowkiego "Sprzedaj lodówkę i jedź"? Wycieczka z Wytwórnią jest właśnie tego typu wyprawą na którą warto wydać swoje skromne (i choćby ostatnie) oszczędności. Piszę skromne, ponieważ wszystko zależy od tego, jak gospodaruje się budżetem. Jeśli tani kicz notabene z Chin zamienisz na piękne zdjęcia (które według mnie są najlepszą pamiątką), jeśli zrezygnujesz z jedzenia przy głównych atrakcjach turystycznych (wystarczy znaleźć knajpkę w jakiejś mniej uczęszczanej uliczce), lub jak kto woli zamienisz je na lokalnego burka (taka ichniejsza bułeczka z mięsem- żeby nie było niedomówień), nocą kupisz wino i wypijesz ze znajomymi na skarpie przy plaży, to z pewnością zyskasz piękne wspomnienia, a i lodówka przy tym nie ucierpi. Ja wydałam 900 zł. I to co pisze Wytwórnia wcale nie jest przesadą. Jeśli chodzi o organizację wycieczki to zarówno kierowcy jak i pani przewodnik stanęli na wysokości zadania. Na szczególne uznanie zasługuje Pani Przewodnik Monika, która jest niezwykle ciepłą osobą. Próbowała niektórych wycieczkowiczów zarazić ideą pięknego (i taniego) podróżowania, ale nie wszyscy byli tym zachwyceni. Ja byłam i jeśli dane mi będzie kiedyś powrócić na Bałkany, to z pewnością skorzystam z nocnego pociągu z Belgradu. Warunki noclegowe ok, naprawdę nie widzę sensu wynajmowania pokoi w lepszym standardzie, skoro i tak większość czasu spędza się w terenie. Plan wyprawy jest napięty, to fakt, ale byłoby szkoda, gdybyśmy w tak pięknym miejscu na Ziemi cokolwiek pominęli. Info dla leniuchów: spokojnie można wygospodarować kilka dni na „leżnig, plażing i smażing” - do wyboru plaża kamienista, piaskowa, plaża dla kobiet, i plaża nudystów (ze średnia wieku ok. 60 :D). My wróciliśmy oczarowani Bałkanami <3 ! Polecam wszystkim wytrwałym Wytwórnie Wypraw i już zaczynam oszczędzać na kolejną wyprawę – tym razem kierunek MAROKO! :) Ach! Gdyby ktoś wciąż miał wątpliwości wrzucam kila zdjęć miejsc, które odwiedziliśmy z Wytwórnią Wypraw. Pozdrawiam wszystkich podróżujących! No i oczywiście niezawodnego Tadeusza! Iza :)

  • Witajcie :) Wyjazd w 100% udany. Bałkany to fascynujące miejsce. Program bardzo atrakcyjny. Czasami ścigaliśmy się z czasem, żeby wszystko zobaczyć :) i dla niektórych mogło to być męczące - mi to pasowało. Osobiście nie podobał mi się Belgrad i Tirana. Noclegi w Ulcijn i Ochrydzie na bardzo wysokim poziomie (przerosły moje oczekiwania). Nocleg w Sarejewie - pensjonat Gonzo był beznadziejny, ale w sumie byliśmy tam tylko kilka godzin więc mi to nie robiło. Nocleg w hostelu w Belgradzie - trafiłam na pokój 4 os. więc luksusowo. Wyżywienie w Ulcijn - obiady domowe, motywem przewodnim było mielone mięso w różnych odsłonach :) Śniadania robiliśmy we własnym zakresie i tu na co kto się załapał. Pod koniec wyjazdu okazało się, że był żółty ser o czym dowiedziałam się schodząc pół godz. wcześniej do kuchni żeby umyć naczynia. Za tą cenę naprawdę nie ma się o co przyczepić. Ogromne podziękowania dla Tadka - kierowcy, przewodnika i pilota w jednym :) Tadek to człowiek orkiestra, służył bezcennymi informacjami praktycznie na każdym etapie naszej wyprawy. Dobrze uzupełniali się z Moniką naszą pilotką. Przewodnicy byli ok - najlepsza w Dubrowniku . W krótkim czasie (około godz. ) przedstawiła nam najciekawsze informacje nie zanudzając nas przy tym datami :) Na koniec pragnę podziękować uczestnikom wyprawy - fajna, młoda duchem ekipa :) niejeden kieliszek rakiji wypiliśmy :) pozdrowienia i do zobaczenia na kolejnej wyprawie! Nati :)

  • Wrażenia z wyjazdu Bałkany: Czarnogóra- cudowne. Program naładowany atrakcjami, ale z przewidzianym wolnym czasem na plażowanie. Warunki w hostelach zaskakująco dobre (zwłaszcza w Ulcinj), jedzenie smaczne, pogoda dopisywała. Odwiedzane miejsca były różnorodne (zarówno twierdze i świątynie, jak i jeziora, kaniony, plaże piaszczyste i kamieniste) i zapadające w pamięć. Pilotka Monika sympatyczna, miała lepsze dni i gorsze, kiedy nie ogarniała grupy. Szczególne podziękowania dla kierowców za pewną i bezpieczną jazdę, zwłaszcza dla pana Tadeusza. Za kanion Moraca, kotorskie serpentyny i Budapeszt nocą oraz mnóstwo rad, wskazówek, informacji, ciekawostek i żartów. Wyprawa udana w 100%.

  • Witam, komentarz dotyczy wyjazdu do Czarnogóry 16.07.2015 - 30.07.2015. Program wycieczki – urozmaicony, jak waluta w moim portfelu po powrocie z powyższej wyprawy. Dla każdego znalazło się coś pysznego: trochę zwiedzania zabytkowych obiektów (twierdze, cerkwie, meczety, itp.) oraz trochę jezior, plaż, rejsów czy przepięknych gór. Wycieczki fakultatywne godne uczestnictwa w nich. Noclegi i wyżywienie – standard obiektu w Czarnogórze pozwolił spokojnie odpocząć moim umęczonym całodziennym zwiedzaniem krzyżom. Pokoje wyposażone w zbawienną klimatyzację. Wyżywienie może dość monotonne, ale bardzo dobre. Jeśli ktoś zapytałby – „Czy będzie pomidorowa?” Odpowiedziałbym, że na 100% tak. Nieco irytujący był kilkudniowy brak prądu, ale dzięki temu odkryłem swoje drugie oblicze - Księcia Ciemności, zatem o brak prądu nie mogę mieć pretensji. Imprezy – fajnie zorganizowane. „Rakija rozweseli Ci… ryja” (cyt. Robert) – zdecydowanie potwierdzam, wiedza empiryczna. Kierowca Tadeusz – człowiek-orkiestra: przewodnik, gawędziarz, informacja turystyczna i świetny kierowca w jednym. Za zaangażowanie w wykonywaną pracę, dużą wiedzę na temat Bałkanów, wiele przydatnych rad i bezpieczny transport należą się Tadeuszowi pełne słowa uznania. Pozdrawiam. Pilot Mirek – uważam, że sprawdził się jako pilot po Bałkanach. Plan wycieczki został zrealizowany. Osobiste odczucie mam takie, że był bardzo pomocny i starał się przekazać trochę ciekawych informacji o odwiedzanych miejsca, za co dziękuję. Podsumowanie: „jak za ten piniondz, to worto”. Ogólnie wrażenia jak najbardziej pozytywne, dobra organizacja całej wyprawy. Mój wewnętrzny głód podróżniczy związany z Bałkanami został na najbliższy czas zaspokojony. Wyjazd zdecydowanie dla osób nastawionych pozytywnie; na przygody i zobaczenie Bałkanów w pigułce. Niekoniecznie dla allinkluzowiczów (były tylko 3 wieszaki w szafie) . Była to moja pierwsza przygoda z Wytwórnią, ale z pewnością nie ostatnia. Pozdrawiam serdecznie, zwłaszcza Uczestników w/w wycieczki.

  • Witam ! Dziś rano wróciliśmy z wyjazdu do Czarnogóry. Wyjazd bardzo męczący; duże tempo zwiedzania, ale świetnie ułożony program. Dla każdego coś miłego; osoby lubiące naturę - parki narodowe, jeziora, góry, no i ciepłe morze; osoby preferujące zabytki - miasta, fortece, wycieczki z przewodnikiem. Jedynym mankamentem były ponad 40 C upały i nie działająca w Ulcinj przez kilka dni klimatyzacja. Ale kolejne grupy nie będą miały tego problemu ( prąd, a nie upały), bo został położony nowy kabel, który na pewno wytrzyma obciążenie wszystkich włączonych urządzeń. Zachęcam uczestników kolejnych wyjazdów do wzięcia udziału we wszystkich fakultatywnych imprezach; byłam na wszystkich i każda impreza warta jest zapłaconych pieniędzy. Szkoda tylko, że na "agrafki" w Kotorze nie pojechaliśmy całą grupą za kilka euro, tylko prywatnie w 13 osób za 15e/os. Szczególne podziękowania za całokształt dla kierowcy, p. Tadeusza, który zna Bałkany jak własną kieszeń i starał się je nam pokazać w wielu odsłonach; zawsze służył radą i pomocą i niczym mistrz formuły 1 bezpiecznie przewiózł nas serpentynami bałkańskich dróg; przyczynił się też do tego drugi kierowca p. Mirek. Poza tym podziękowania dla pilota, p. Mirka, który będąc na Bałkanach z W.W. po raz pierwszy potrafił sprostać trudnemu wyzwaniu i być na naszym wyjeździe nie tylko pilotem, ale i przewodnikiem w zwiedzanych miastach. No i na koniec chciałam podziękować wszystkim uczestnikom wyjazdu, szczególnie " grupie gieriatrycznej". Pozdrawiam, Mirka w czerwonym kapelonku.

  • Cześć! Gorące pozdrowienia dla wszystkich uczestników oraz organizatorów wyprawy Bałkany Czarnogóra 02.09-16.09! Wycieczka super zorganizowana! Jeszcze nigdy w ciągu dwóch tygodni nie zobaczyłem tak wiele. Każda z fakultatywnych wycieczek warta swojej ceny (co do uczty rybnej to nie wiem bo nie byłem). Noclegi i wyżywienie ok. Bardzo duży plus dla Tadeusza. Poza tym, że perfekcyjnie wypełniał swoją prace za kierownicą, to okazał się świetnym człowiekiem. Ze swoją wiedzą na temat Bałkanów, kontaktem z ludźmi i życzliwości bez problemu mógłby wypełniać rolę przewodnika! Z Tadkiem na koniec świata :D Teraz trochę na temat pilotki Kariny. Plus za zaangażowanie i chęci. Z tego co wiem Karina była dopiero drugi raz na Bałkanach w roli pilotki, więc z czasem będzie tylko lepiej. Duży minus za sprawy organizacyjne samych wycieczek. Niespójne przekazywanie informacji co do zbiórek itp spraw. Rozumiem, że mieliśmy w autokarze przez część czasu niesprawny mikrofon, ale nie tłumaczy to faktu, że często wśród uczestników panowała dezinformacja. Ponadto największe zastrzeżenie! Rozumiem, że punktualne stawianie się uczestników w punktach zbiórek jest kluczowe dla dobrej organizacji wycieczek. Nie wyobrażam sobie jednak jak można zostawić kilku uczestników w jakimś mieście i pojechać dalej. Co gdyby spóźnienie i nie stawienie się w miejscu zbiórki było spowodowane zgubieniem się lub wypadkiem? Totalny brak wyobraźni. Podczas wyprawy sytuacja taka zdarzyła się dwa razy. Za pierwszym razem pewna Pani musiała wziąć taksówkę do następnego punktu postojowego. Szczęście, że była to tylko odległość 30-40km. Drugi przypadek miał miejsce w Tiranie (gdzie następny punkt postojowy to Ochryda 140km dalej). Dodam, że spóźniliśmy się jakieś 3-4min. Tylko dzięki przytomności kierowcy Tadeusza udało nam się złapać autokar na rondzie. Karina bez specjalnego zainteresowania stwierdziła, że mieliśmy szczęście. Spoko :/ To tyle z relacji. Z czystym sumieniem wszystkim mogę gorąco polecić Wytwórnie Wypraw. Dzięki za udane wakacje.

  • Ze względu na sytuację rodziną, jedna z naszej czteroosobowej ekipy uczystniczka, musi zrezygnować z wyjazdu. Mamy więc jedno miejsce w 2-osobowym pokoju. Ze względu na krótki termin do wyjazdu odsprzedamy miejsce z 30% zniżką (cena do negocjacji - koszt całej imprezy z żarciem wynosił 1450 zł.). Zapraszamy wesołą i lubiącą dobrą zabawę, najlepiej koleżankę, do wyjazdy na Bałkany. Prosimy o pilny kontakt z biurem WW lub pod tel. 785 134 298. PILNE! DO ZOBACZENIA.
  • Pozdrawiam uczestników wyprawy na Bałkany w w/w terminie. Myślę,że większość, jeśli nie wszyscy są z wyjazdu zadowoleni.Mam nadzieję,że Sandra - dziewczyna biegająca wszędzie z aparatem fotograficznym też na forum zagląda.Obiecała przecież,że prześle swoje fotki.Czekamy niecierpliwie ( ja i brat). Szczególne pozdrowienia dla p.Alicji oraz kierowców Tadeusza i Zbigniewa.

  • Super wyprawa, polecam wszystkim. Szczególne podziękowania dla pilota Mateusza za szeroką wiedzę o Bałkanach oraz opanowanie 52 osobowej grupy.

  • Bałkany-Czarnogóra 30.07.2014 link do spływu Tarą film+zdjęcia http://youtu.be/sHWYLqXEn00

  • Już 3 tygodnie minęły od naszego powrotu z Czarnogóry, a nadal jesteśmy pod wrażeniem: przepięknych widoków, przyrody, kultury, kuchni bałkańskiej. Na udany pobyt niewątpliwy wpływ miała praca pilotki Alicji oraz kierowców Tadeusza i Zbyszka. Kolejnym istotnym czynnikiem było zintegrowanie grupy, mimo dużej rozpiętości wiekowej. Podziwiamy Alicję za kompetentność, przyjazny stosunek do uczestników, humor i umiejętność wychodzenia "obronną ręką" z różnych nieprzewidzianych sytuacji (Skopje). Na szczególną uwagę zasługują umiejętności kierowcy Tadeusza, który bezpiecznie przewoził nas w różne miejsca, a szczególny podziw wzbudził kierując "Błękitną Betoniarą" na tzw. "Drodze Śmierci" w Albanii. Czuliśmy się bezpieczni i zaopiekowani. Był to nasz trzeci wyjazd z Wytwórnią i z pewnością nie ostatni. Pozdrawiamy wszystkich, do zobaczenia, może tym razem w Gruzji?

  • Miejsca noclegowe były przygotowane dokładnie według opisu na stronie internetowej. Nie było żadnego zaskoczenia. Czysto, wygodnie, dostępne lodówki. Autokar wygodny, bezawaryjny, toaleta dostępna. Kierowcy zabawni. Kierowca Tadeusz z wielką wprawą "szalał" po górskich trasach. Wrażenie - bardzo dobre! Zbigniew natomiast bardzo dobrze "powozi" po autostradach. Można spokojnie pić kawę. Wrażenie bardzo dobre.

  • Pani Alicjo, panie Tadeuszu, panie Zbyszku – dziękuję za wspaniałą wyprawę na Bałkany. Ludzi tak kompetentnych, oddanych swojej pracy, przyjaznych dla uczestników i dbających o dobry nastrój grupy rzadko się spotyka. Dzięki Wam mimo zróżnicowania wiekowego powstała wspólnota, której z wdziękiem i humorem oraz bogatą wiedzą przewodziła p. Alicja i którą z wielkim kunsztem (patrz wyjazd z Albanii nieoczekiwanie tzw. „drogą śmierci”) i bez wzbudzania niepokoju o bezpieczeństwo przewozili niezawodni kierowcy. Wytwórnio – dbaj o swoich pracowników!!!:):) Jedyną sytuacją, gdzie powstawać mogło zamieszanie, było przydzielanie pokoi – może należałoby robić to wg listy zgłoszeń uczestników (wiadomo, kto 2-ka, 3-ka itp.). Dla przyszłych uczestników wyjazdów z Wytwórnią Wypraw: to biuro to naprawdę WYTWÓRNIA – nastawcie się na obóz kondycyjny:):):). Macie liznąć, zaznać jak najwięcej aby ew. potem, już z pewną wiedzą, samemu zorganizować sobie wyprawę tam, gdzie najbardziej się Wam podobało – dla kontemplacji miejsca, rozkoszowania się..., bo w trakcie tej wyprawy brak na to czasu. Co do wyżywienia na własną rękę: spróbujcie w lokalach, które wyglądają na uczęszczane przez miejscowych (gdzie brak menu w jęz. obcych) – jest i taniej i smaczniej niż na głównym szlaku i nie bójcie się targowisk i straganów – warto kupić nawet coś nieznanego (spróbować zawsze pozwolą) aby wzbogacić np. śniadania. I pamiętajcie: pilot i kierowcy to tacy sami ludzie jak my uczestnicy – też maja prawo odpoczywać i opalać się (nawet na dziobie..).

  • Witam! Byliśmy na wyprawie przez Bałkany. Naszym pilotem był p.Mateusz, a kierowcami p.Wojciech i p.Konrad. Niedawno wróciliśmy z wojaży i dlatego chcemy podzielić się wrażeniami dotyczącymi zarówno programu, jak i organizacji wyjazdu. Ponieważ każdy ma różne oczekiwania związane z tymi tematami, wypowiedzi uczestników wycieczki mogą znacznie się różnić. W związku z tym, iż ciepło wspominamy wyprawę, opowiemy najpierw o jej plusach. Naszym zdaniem to: 1)pilot - p. Mateusz, który z dużym zapałem przedstawiał historię i obyczaje różnych narodów oraz w kulturalny i odpowiedzialny sposób "ogarniał" grupę, 2)panowie kierowcy, którzy po mistrzowsku radzili sobie w różnych sytuacjach, byli sympatyczni i uprzejmi, 3)grupa uczestników, która (choć zróżnicowana wiekowo) potrafiła być zdyscyplinowana, zgodna, nastawiona optymistycznie i śmiechem reagowała na trudne sytuacje (nigdy nie spotkaliśmy tak dobrze funkcjonującej grupy obcych sobie osób), 4)program, który "w pigułce" pokazał przeróżne miejsca związane zarówno z walorami architektonicznymi, jak i krajobrazowymi (kto będzie miał ochotę na dłuższą kontemplację, wybierze się na urlop pobytowy w interesujące go regiony, 5)możliwość rezygnacji z wybranych wycieczek np. gdy ktoś był zmęczony, nie wpłacał pieniędzy za wstępy w kolejnym dniu wyprawy i odpoczywał w Czarnogórze. Teraz to, co naszym zdaniem można poprawić właściwie bez dodatkowych kosztów lub bardzo małym kosztem: 1)przydzielanie miejsc w autokarze już w trakcie dokonywania wpłat, tak by nie zdarzały się sytuacje, iż osoby wsiadające w Krakowie, a nie w Warszawie, muszą "walczyć" o miejsca, 2)likwidacja plastikowych naczyń i produktów z "Biedronki" przywożonych z Polski (ten "regionalizm" zaskakuje), 3)rezygnacja z imprezy "owocowej", właściwie bez owoców (dodatkowo: jeżeli FIRMA zaprasza uczestników na imprezę, to nie powinna kazać płacić 8 Euro za wstęp na stojący przez większość czasu w porcie statek, na którym odbywa się ta impreza). Podsumowując: mamy pozytywne nastawienie do WYTWÓRNI WYPRAW. Serdecznie pozdrawiamy wszystkich uczestników tego wyjazdu! Może spotkamy się na innych szlakach? M. i B.

  • puntoverde@interia.pl dla zainteresowanych przesle zdjecia z raftingu filmów na razie nie dam rady ponieważ uzywam tylko mobilnego internetu a on jest zbyt wolny, ale jak tylko bedzie mozliwosc to wysle.
  • Było miło i fajnie też mieliśmy pilota Mateusza ale kierowcami byli Wojtek i Konrad, muszę przyznać że udało mi się odpocząć ale i co nieco zobaczyć a właściwe to chyba większość byłej Jugosławii, Macedonię i Bośnię polecam szczególnie
  • Mała obawa jest, ale teraz to juz chyba za pózno na rozterki :) Ktoś wyrusza z Krakowa?
  • Nasze najlepsze wakacje: - Wspaniała organizacja, wszędzie gdzie nie pojechaliśmy tam czekali już na nas przewodnicy, łodzie i kwatery. - Idealnie dobrany program wycieczki (spływ Tarą, rejsy statkami, zwiedzane obiekty oraz trasy z wyjątkowymi krajobrazami). - Kierowcy doświadczeni, uczynni, schludni i mili z dużym zaangażowaniem (A pan Tadeusz to nie kierowca a "Człowiek Instytucja" - Schapeau bas!). - Pani Alicja nasz przewodnik to osobny rozdział, lepszy pilot nie mógł nam się trafić. Wielkie podziękowania dla całej załogi i organizatorów wyprawy. Pozdrawiam Leszek i Lidka

  • Po relacji ''biokovo''nie możemy się wprost doczekać wyjazdu na Bałkany!Byliśmy z Wytwórnią w ubiegłym roku na Krymie i było fantastycznie!!!Jeżeli ktoś spodziewa się luksusów i parasolek w drinkach to jest mnóstwo Biur Podróży... Wytwórnia jest dla zaprawionych w boju poszukiwaczy przygód i przyjaciół twardzieli-hłe,hłe hłe

  • Jako, że za oknem w Polsce szaro i buro to fajnie wspomnieć minione 2 tygodnie, tylko trzeba podchodzić do tego z większym luzem i pozytywnym nastawieniem. Jechałam z Wytwórnią na Bałkany drugi raz, a były w naszej grupie osoby, które mają za sobą również wyjazdy na Krym, czy Sylwestra, więc da się ;) Uważam, że programu nie bylibyśmy w stanie zrealizować podróżując na własną rękę, a już na pewno nie za taką cenę. Myślę, że wszelkie niedogodności rekompensują widoki, Mostar, Dubrownik, Kotor, Budwa, rejs i kąpiel w Błękitnej Grocie eeeeh :) Panowie! Mateuszu, Tadeuszu i Zbyszku - dzięki za wspólne spędzony czas i fajną atmosferę. Do zobaczenia na innych szlakach, może tym razem w Gruzji. Pozdrawiam. Nina

  • A ja tez byłem w czarnogórze, podobało mi się w większości i tym razem chce jechać na bałkany bośnia i hercegowina, chorwacja i słowenia albo do Maroka pod koniec sierpnia, w sumie wyjazdy aż tak bardzo cenowo się nie różnią, mam nadzieję tylko na fajną grupę co to i pośpiewa i potańczy i nie zamęczy narzekaniem. Do maroka przekonuje mnie że jednak można tam sie pobawić, słyszałem że w poprzedniej grupie niezła impreza gdzieś w hostelu była z lokalanymi.
  • W ubiegłym roku byłem na wyjeździe do Czarnogóry z Wytwórnią Wypraw, można było sobie wybrać opcje z wyżywieniem lub bez, ze strony wynika że w tym roku też tak jest, opcja bez wyżywienia kosztuje 150 zł. mniej. Śniadania w Ulcinju były typu hostelowego czyli do samoobsługi- herbata, mleko, płatki, dżem, masło, serki, świeże pieczywo, tosty, jajka ale były też parówki, warzywa- ogórki, pomidory i czasem nawet wędliny czy kremy czekoladowe do smarowania czyli więcej niż podano na stronie. W wielu hostelach w których miałem okazje bywać wyglądało to znacznie skromniej, przeważnie jest tylko pieczywo, dżem, jakieś serki i herbata. Obiady w Ulcinju to zupa i drugie danie, kuchnia lokalna, większości u nas smakowało. Szczerze powiedziawszy to najczęściej wybieram opcję bez wyżywienia ale tu zdecydowałem się na szamę gdyż 150 zł. za 7 śniadań i dwudaniowych obiadokolacji to nawet wybierając najtańsze knajpy mogłoby być trudno, a nie jestem też wybredny. Co do gustów wypoczynkowych z wypowiedzi poprzedniej odnośnie Czarnogóry wychodzi powszechny dość typ turysty który chciałby egzotyki (z jego wypowiedzi wynika że Czarnogóra jest dla niego egzotyką, nieodkrytym lądem) ale takiej egzotyki jaką sobie wyobraził czyli najlepiej siedzieć w Chorwacji i do Czarnogóry pojechać na wycieczkę do Budvy i Kotoru, albo ewentualnie nocować w Budvie największym molochu turystyczno-discotekowym w Czarnogórze. Z jednej strony chciałoby się poznać Albanię, ten niesamowity kraj ale ta albańskość Ulcinja to już nie do zniesienia. Według mnie Ulcinj posiada dokładnie te zalety, które nazwano tu wadami czyli mniej masowej turystyki niż w Budvie czy Chorwacji, unikalny charakter z albańskim posmakiem, niższe ceny, szerokie piaszczyste plaże ale i ustronne skaliste tuż za starówką.
  • Hej jestem zainteresowana wyjazdem do Czarnogóry i okolic w terminie 24.07-07.08.14, ale nie ma juz pojedynczych miejsc - może ktos chce zrezygnowac? :)