Jordania AMM - Relacja

Kroczymy szlakiem dawnych odkrywców, przed nami czerwone ściany kanionu, tak potężne, że trzeba zadrzeć głowę wysoko ku górze, by zobaczyć ich kres.

Wrażenia nie do opisania :) wschód słońca na pustyni pośród skał i zachód nad morzem tego samego dnia to coś czego nigdy nie zapomnę. Wspaniała atmosfera pozytywnych ludzi, którzy tworzą zgraną ekipę, a nad wszystkim czuwa pilot z ogromną wiedzą i charyzmą. To był pierwszy wyjazd z Wytwórnią, ale z pewnością nie ostatni.

Wyprawa na prawdę świetnie przygotowana, pokazująca najciekawsze miejsca Jordanii. Kompetentna pilotka, fajna atmosfera w grupie. Wrażenia długo pozostaną w pamięci.

Po raz pierwszy w życiu leciałem samolotem, po raz pierwszy opuściłem Europę. Znalazłem się w kraju tak odmiennym od Polski... Wszystko (może z niewielkimi wyjątkami) podobało mi się. Poznałem wreszcie osobiście odmienną kulturę (choć jednak w jakiś sposób bliską). Byłem też nieraz zmęczony, ale trudno. Jakoś nie wyobrażam sobie siebie samego siedzącego całe dnie w kapciach przed telewizorem i narzekającego na wszystko. Przez całą wyprawę czułem, że żyję naprawdę.

był to mój 6 wyjazd z WW i zawsze jestem zadowolona z wyjazdów . Programy są bogate. Jordania nie była meczącym wyjazdem. Na Temperatury nie mamy wpływu , taki region świata. był czas na kawę i zakupy. Szczególnie podobała mi się wyprawa na pustynię oraz wyprawa po - rezerwacie biosfery Dana. Petra oczywiście bezkonkurencyjna jako główny gwóźdź programu.

 

Na wycieczki jeżdżę po to, żeby się zabawić, ale także po to, żeby zdobyć wiedzę. Lubię się uczyć "bezboleśnie". Przed każdą wyprawą czytam na temat regionu, który chcę zwiedzić, oglądam filmy (ten nieoceniony internet). Robię to bez stresu, nikt mnie nie egzaminuje. Podczas wyprawy mam oczy i uszy szeroko otwarte, po powrocie do domu znów czytam i oglądam. Dlatego bardzo ważne dla mnie było, że pilotka poleciła nam kilka książek i stron internetowych. Uważam też, że takie zainteresowanie krajem, który się odwiedza, jest także wyrazem szacunku wobec jego gospodarzy. Przecież mnie, jako Polakowi, jest bardzo miło, gdy ktoś interesuje się Polską. Zakładam, że mieszkańcy innych krajów też się cieszą, gdy goście interesują się ich ojczyzną. I to jest chyba największa wartość wypraw takich jak nasza. My poznaliśmy Jordanię, zainteresowaliśmy się życiem jej mieszkańców. Oni poznali nas. Nasza grupa, moim zdaniem, dobrze spełniła rolę "ambasadorów" Polski.

 

Zapisz się na wyjazd